Византийский Ковчег | Deus Ex: Human Revolution

Choć nie jestem fanem cyberpunku, nie mogę napisać, żebym miał coś przeciwko temu gatunkowi. W związku z tym po obejrzeniu szalenie ciekawie wyglądających zapowiedzi Deus Ex: Human Revolution od razu postanowiłem kupić tę grę, gdy tylko nadarzy się ku temu okazja. Po czasie okazało się, że było warto. 
Jest rok 2027. Świat, w którym państwa schodzą na drugi plan, ustępując miejsca na podium wielkim korporacjom. W takiej oto rzeczywistości przyjdzie nam wcielić się w Adama Jensena – osobę odpowiedzialną za zapewnienie ochrony jednej z najpotężniejszej korporacji na świecie – Sarif Industries. Jak możemy się spodziewać, jego umiejętności szybko zostają wystawione na ciężką próbę... Fabularnie Deus Ex jest... skomplikowany. Uniwersum zostało zbudowane bardzo realistycznie, poznając historię, co jakiś czas przyłapujemy się na myśli, że nasza przyszłość naprawdę może ewoluować w tę stronę. Szczerze pisząc, Deus Ex: HR sprawi, że często będziemy oddawać się rozmaitym przemyśleniom – produkcja bez trudu zmusza nas do filozoficznych przemyśleń, którymi ludzkość może zająć się poważniej już niedługo. 
Minusem fabuły są natomiast bohaterowie. Co prawda jest kilka, które rzeczywiście wyróżniają się spośród szarej reszty i które zapadną nam w pamięć na dłużej. Adam Jensen, Malik czy Pritchard są nawet bardzo charakterystyczni, ale tutaj lista się kończy... W grze brakuje przekonująco zaprojektowanych czarnych charakterów. Mimo że produkcja zmusza nas do zadawania sobie pytań i przemyśleń na wiele różnych tematów, pod koniec zabawy możemy zdać sobie sprawę, że w sumie to nie wiadomo po co walczymy. Chociaż nie jest to problem, który znacząco utrudniałby przygodę, brakuje tu jednak ostatniego przyłożenia pędzla. 
Sam sposób podania nam fabuły następuje na kilka różnych sposobów. Po pierwsze będziemy świadkiem wielu rozmów postaci, prawie z każdym NPC można zamienić słówko czy dwa. Po drugie co jakiś czas czeka nas oglądanie cutscenek. Po trzecie – i w ten sposób poznamy największy wycinek świata przedstawionego – czeka nas mnóstwo czytania. Świat będziemy poznawali z e-booków, gazet oraz e-maili porozrzucanych po całej grze.
deus ex human revolution 4 20151210 1476886904
W opowiadanej nam historii pierwsze skrzypce gra wybór. Deus Ex wprost zasypuje nas wielorakimi wyborami. I nie chodzi tu tylko o zakończenie (tych ma być podobno dwanaście), lecz nawet o kwestię samej rozgrywki. Tak naprawdę tytuł ten może być zarówno skradanką, jak i strzelanką – nie ma dobrej drogi. Jesteśmy premiowani za każde rozwiązanie, które wybierzemy, a każdą misję można przejść na kilka różnych sposobów. Za największy minus należy jednak uznać walki z bossami, na które w żaden sposób nie da się wpłynąć – bliskie spotkanie zawsze kończy się tutaj pojedynkiem siłowym. Bitwa potrafi być wymagająca. Osoby korzystające z pacyfistycznych rozwiązań muszą przygotować się na trochę frustracji. 
Sterowaną postać rozwijamy wykorzystując tzw. punkty Praxis. Pomagają nam one ulepszać nasze ciało na kilka różnych sposobów. I tak z pomocą mechanicznych udoskonaleń możemy stać się mistrzem perswazji, ale jeśli nie lubimy dużo gadać – zawsze możemy wyposażyć się w broń albo wykupić ulepszenie pozwalające nam stawać się niewidzialnym. Tylko od nas zależy jednak jaki styl gry wybierzemy.

deus ex human revolution 2 20151210 1066879468
W dużym uproszczeniu wybór sprowadza się do jednego – czy mamy zamiar zabijać przeciwników, czy tylko ich unieszkodliwiać. Najmniej skomplikowanym sposobem przechodzenia poszczególnych poziomów jest po prostu wymordowanie wszystkiego, co się rusza. Gra wspiera taką postawę dając nam do dyspozycji spory arsenał – który tak naprawdę ogranicza jedynie wielkość naszego ekwipunku – oraz rozmaite ulepszenia zwiększające naszą wytrzymałość czy siłę fizyczną. Dla osób, które wolę trochę subtelniejszą rozwałkę, Deus Ex przygotował alternatywne sposoby wybicia przeciwników – przy odpowiednio ulepszonych zdolnościach hakerskich możemy przejmować dowodzenie nad robotami strażniczymi i strzelać do naszych przeciwników.
Fani skradanek również nie będą zawiedzeni. Do naszej dyspozycji oddano wiele elementów, które czynią ten aspekt gry ciekawszym. I tak np. możemy wykupić specjalne ulepszenie pozwalające nam być niewidzialnym (choć nie na długo) czy też specjalne udogodnienie umożliwiające nam cichy bieg. Przechodząc grę w ten sposób, o wiele większą uwagę zwrócimy na umiejętności sprawnego porozumiewania się i przekonywania innych do naszych racji. Również tutaj możemy też posłużyć się zdolnościami hakerskimi, by niepostrzeżenie wykradać dane z komputerów lub otwierać zablokowane drzwi. Jeśli ktoś woli bardziej bezpośrednie podejście, jest w stanie ogłuszyć swojego wroga. 
Oczywiście wybór jednej opcji nie uniemożliwia zmiany podejścia w kolejnej misji. Niektóre z ulepszeń mają zastosowanie w różnych sytuacjach. Jeżeli znudzi nam się przekradanie za plecami żołnierzy, zawsze możemy otworzyć ogień i wyrżnąć do nogi wszelki opór. 
Gra dzieli się na wiele różnych lokacji, więc teoretycznie razem z Jensenem powinniśmy zwiedzić spory kawałek świata. Niestety – mimo że akcja rozgrywa się w kilku miejscach i architektura poszczególnych miast znacząco się od siebie różni, wnętrza wyglądają praktycznie tak samo. Po jakimś czasie schematyczność korytarzy, szybów wentylacyjnych i wind zaczyna po prostu nudzić. Ma się wrażenie, że każdy kolejny poziom różni się od poprzednich liczbą i uzbrojeniem strażników oraz rozmieszczeniem pomieszczeń. Brak tutaj polotu, który sprawiałby, że budynki wyglądałyby ciekawie również wewnątrz. 
Skoro o wnętrzach i architekturze mowa, trzeba wspomnieć kilka słów o grafice. Już na pierwszy rzut oka widać, że w Deus Ex dominują dwa kolory – czerń i złoto. Całym swoim klimatem i wystrojem gra nawiązuje do renesansu, bo o tym właśnie ta historia jest – o swego rodzaju nowym renesansie w dziejach ludzkości. Natomiast w samej grze dominuje niestety szarość, tym bardziej, że właściwie wszystkie misje rozgrywają się wieczorami. 
Warto wspomnieć kilka słów o muzyce, która towarzyszy nam przez cały czas zmagań. Ścieżka dźwiękowa wspaniale buduje futurystyczny klimat. Połączenie afrykańskich bębnów z elektroniką i muzyką filmową sprawia, że zapada w ucho i nawet długi czas po ukończeniu gry, będziemy w stanie przypomnieć sobie przynajmniej główny motyw muzyczny. Ten element należy ocenić zdecydowanie na plus. 
Deus Ex: Human Revolution to gra, w którą należy zagrać. Chociaż nie wprowadza ona niczego szczególnie innowacyjnego, to jednak jest na tyle charakterystyczna i ciekawa, że – patrząc z perspektywy czasu – znalazła się w szeroko rozumianej klasyce. Z powodu wielu różniących się od siebie zakończeń gra prosi się o przejście jej po raz drugi, lecz tak naprawdę trudno ocenić, czy dla każdego będzie ona na tyle grywalna, by jeszcze raz pokonywać tabuny przeciwników lub przekradać się z miejsca na miejsce. Na pewno wielkim przeciwnikiem gry jest stwarzana przez nią monotonia. Choć fabuła jest naprawdę dopracowana i przemyślana, wielkiej części informacji dowiadujemy się z gazet i e-booków, które musimy przeczytać, a monotonny i nudny wystrój wnętrz powoduje, że sama gra potrafi stać się nużąca. 
deus ex human revolution 3 20151210 1185221152