Византийский Ковчег | Hitman 2: Silent Assassin

Tajemniczy, legendarny zabójca na zlecenie ma już dosyć dotychczasowego życia i postanawia szukać odkupienia, pielęgnując ogrody małego kościółka położonego gdzieś na końcu świata. Niestety, bycie legendą niesie ze sobą olbrzymie brzemię i nie na długo łysy zabójca może nacieszyć się emeryturą. Ekipa z IO Interactive nie daje „47” (bo właśnie w ten sposób zwracają się do niego zleceniodawcy) chwili wytchnienia. Po tym jak jego idylliczny świat zostaje zrujnowany, nasz skrytobójca odnawia kontakty z byłymi klientami i raz jeszcze rusza w przygodę pełną śmierci. Kontrakty rzucają go w rozmaite zakątki globu, w których każdy bez trudu poznamy po atmosferze, jaką udało się w grze stworzyć. W trakcie rozgrywki Sycylię, Rosję, Japonię czy Malezję.

Na samym początku należy podać chyba dwie najlepsze informacje dla graczy. Po pierwsze Hitman 2: Silent Assassin został wydany niemalże na każdą konsolę – Xbox, Playstation 2, Gamecube, Playstation 3, Xbox 360 oraz oczywiście PC. Druga dobra informacja jest taka, że gra pięknie się zestarzała i dalej bardzo przyjemnie się w nią gra. Tytuł stworzony przez IO Interactive został wydany przez Eidos Interactive 30 września 2002 roku na Xboxa, a 1 października 2002 roku na PC i Playstation 2. Dzięki upływowi czasu jest ona do kupienia właściwie za grosze.
Mimo że ze względu na swoją tematykę gra przeznaczona jest dla graczy powyżej 16 roku życia, nie razi ona swoją brutalnością. Po zranieniu przeciwnika będzie on krwawił, lecz ani na chwilę nie odnosi się wrażenia, że twórcy starają się epatować brutalnością.

Hitman 2 Silent Assassin funny


Trudno zdefiniować gatunek gry jaką jest Hitman 2. W założeniu nasze zadanie ma polegać na cichym eliminowaniu celów, powinniśmy użyć wszystkich szarych komórek, by przeciwnik nie miał pojęcia, co się w ogóle dzieje. Z drugiej strony gra nie ogranicza nam możliwości i nic nie stoi na przeszkodzie, by potraktować tę produkcję jak zwykłą strzelankę.
Poczynania naszego bohatera możemy obserwować z perspektywy pierwszej lub trzeciej osoby. Do naszej dyspozycji oddano najróżniejsze rodzaje broni palnej oraz białej. Zadbano nawet o chloroform, kuszę czy topór strażacki. Podczas misji bardzo pomocna będzie mapa, na której pozaznaczano ważne punkty zaczepienia lub przedmioty, które ułatwią nam zadanie.
Jak już wspomniałem, gra nie narzuca nam jednego sposobu przejścia misji. Jest to czynnik, który może przysporzyć jej takiej samej ilości zwolenników, co przeciwników. Jeżeli potraktujemy grę jako strzelankę, może ona wydać nam się zdecydowanie zbyt prosta – szczególnie na normalnym poziomie trudności. Przeciwnicy nie będą stanowili zbyt dużego wyzwania, a dzięki łatwemu i przejrzystemu systemowi sterowania zabicie wroga jedną kulą z broni z tłumikiem nie będzie stanowiło dla nas żadnego wyzwania. Dopiero potraktowanie Hitmana jako skradanki dostarczy nam długich godzin spędzonych nad grą i sprawi prawdziwą satysfakcję z przejścia każdej misji. Twórcy dorzucą od siebie bronie specjalne, które otrzymujemy za ukończenie zadań z rangą cichego zabójcy.
Aby niepostrzeżenie dostać się do celu i go wyeliminować gra stworzyła kilka nowatorskich rozwiązań. Najpopularniejszym z nich jest możliwość przebrania się w strój dopiero co zabitego przeciwnika i – podszywając się pod swoją ofiarę – dostać się do celu nie wzbudzając niczyich podejrzeń. Jeżeli nie ma się ochoty na przebieranki, należy bardzo uważnie przeanalizować mapę, przejścia oraz jak zsynchronizowane są ruchy patroli, by omijając wrogów, przedostać się w miejsce przeznaczenia.

hitman 2 silent assassin 2 20160121 1370243580


W przypadku Hitmana diabeł tkwi w szczegółach. Przemierzając świat przedstawiony nam przez twórców gry, odkryjemy, że jesteśmy w stanie wpływać na elementy otoczenia – możemy przestrzelić żarówkę, żeby w pomieszczeniu zapanowały egipskie ciemności, w ten sam sposób możemy również zbić szybę, by przedostać się do innego pomieszczenia lub zlikwidować nasz cel. Z drugiej strony gra wydaje się zupełnie nie zwracać na inne szczegóły świata przedstawionego. Strażników nie za bardzo obchodzi, że w miejscu, w którym jeszcze kilka minut temu stał ich kolega, pojawiła się kałuża krwi.
Oczywiście jeśli ktoś zupełnie nie odnajduje się w grach skradankowych, a bardzo chciałby przejść grę, pozostaje jeszcze opcja siłowego wykonania misji. Do dyspozycji mamy całkiem spory arsenał. Dodatkowo w Hitman 2 wprowadzono specyficzny sposób zachowania się przeciwników po postrzale. Czasem strażnik postrzelony jednokrotnie sprawia wrażenie, jakby uderzył w niego rozpędzony samochód. Miejsce uderzenia pocisku nie zostaje jednak zaznaczone, więc możemy podziurawić wroga jak sito, a potem bez problemu założyć jego strój.
Przy pisaniu recenzji Hitmana 2 dużo uwagi trzeba poświęcić na sztuczną inteligencję, która pełni olbrzymią rolę w przypadku tej produkcji. Miejscami jest ona zaprojektowana fantastycznie, lecz zdarzają się momenty, gdy przeciwnicy po prostu kretynieją. Wspominałem już o kałuży krwi, lecz to jeszcze nie wszystko. Zdarza się, że strażnik zamiast zainteresować się nieznajomym łysolem z bronią w ręku, biegnie wprost do swoich martwych kompanów, narażając się na kulkę w sam środek czoła. Trzeba jednak przyznać, że miejscami przeciwnicy zachowują się naprawdę wymagająco. Nawet odpowiednie przebranie zakrywające nas od stóp do głów czasem nie jest wystarczające, by dostać się do strzeżonego obiektu.
Na duże uznanie zasługuje oprawa muzyczna gry. Jej autorem jest Jesper Kyd, a muzyka została nagrana przez Chór i Orkiestrę Symfonii Narodowej w Budapeszcie. Już od pierwszych sekund utworu z głównego menu gry dowiadujemy się, z jak poważnym dziełem będziemy mieli do czynienia.

hitman 2 silent assassin 3 20160121 1959721309


Między innymi to muzyka właśnie sprawia, że gra posiada swój niepowtarzalny klimat i urok. Wykonując misje, naprawdę czujemy, że musimy działać bezszelestnie i precyzyjnie. Każdy nieprawidłowy ruch może ściągnąć nam na głowę masę strażników. Dlatego traktując tę grę jak strzelankę, traci się naprawdę wiele uroku.
Hitman 2: Silent Assassin to jedna z gier uznawanych za klasykę. Przygody agenta 47 trwają do dzisiaj i cieszą się dużym wzięciem, ale to właśnie Hitman 2 jest do tej pory najlepiej sprzedającą się częścią serii. Mimo upływu lat trzyma się całkiem dobrze i dalej bez problemu śmiga współczesnych komputerach.
Od premiery Hitman 2: Silent Assassin minęło już prawie 14 lat, a wciąż jest to gra, do której chce się wracać. Składa się na to wiele małych elementów, które razem tworzy wspaniałą całość. Graczowi pozostawiono dużą dowolność przy wykonywaniu misji, mamy do dyspozycji spory arsenał zarówno broni białej, jak i palnej. Mechanika gry jest przejrzysta. Wymagający gracz znajdzie w niej sporo wyzwań, a ci bardziej niecierpliwi zawsze będą mogli przejść dalej, nie wysilając się zbytnio na przemyślne strategie. Wszystko to okraszone znakomitą ścieżką dźwiękową. Nie dziwne, że seria Hitman wciąż żyje i ma się dobrze.